Logowanie

Jeśli masz problem z założeniem konta lub logowaniem, napisz do nas na lotdocelu(małpa)lotdocelu.pl

Statystyka

Użytkowników:
2463
Artykułów:
77
Odsłon artykułów:
815484

Czasem zastanawiamy się nad kupnem mieszkania lub domu. Nie zawsze posiadamy całą kwotę i rozważamy możliwość wzięcia kredytu. Dla naszego bezpieczeństwa bardzo ważne jest, by nie przesadzić z jego wielkością. Powinniśmy kupować swoje lokum na miarę własnych możliwości finansowych. Jak to policzyć? Naucz się tego w 5 minut.

Na dole artykułu znajdziesz film, gdzie pokazuję jak łatwo możecie sami policzyć wielkość kredytu, nie musząc nikogo się o to prosić.

Zanim jednak przejdziemy do obliczeń, kilka słów objaśnień, by nic nam nie umknęło...

Znajomi właśnie kupują dom i otrzymali kilka propozycji kredytowych. Przyjrzałem się im.

Kredyt na 300 tys. zł, na 25 lat, raty miesięczne równe, w złotówkach...

Oferty banków: raty miesięczne w przedziale ok. 1400-1600 zł.

Pamiętajmy, że sama rata kredytowa to nie wszystko.

Na dzień dzisiejszy tj. czerwiec 2016 r. banki często pobierają prowizję za udzielenie kredytu, która przy kwocie 300 tys. zł może sięgać nawet 5% czyli 15 tys. zł. Co ważne, trzeba to zapłacić na początku. Pewnie niektóre z banków dają możliwość doliczenia tej kwoty do kredytu, niemniej jednak jest to dla nas dość istotny koszt.

Są oczywiście propozycje bez prowizji za przyznanie kredytu, ale wtedy oprocentowanie jest wyższe (wyższa rata) lub trzeba wykupić np. ubezpieczenie od utraty pracy (w jednej z ofert wynosi ono ponad 9 tys. zł za pierwsze 4 lata).

Trzeba też pamiętać o zabezpieczeniach. Chcemy spać spokojnie i nie zostać bez niczego. Chodzi mi o ubezpieczenie kupowanej nieruchomości i ubezpieczenie samych siebie. Zwykle spłata rat rocznie to kilka lub kilkanaście tysięcy złotych. Poskąpienie kilkuset złotych na wspomniane ubezpieczenia może skutkować tym, że gdy dom/mieszkanie np. spłonie lub zostanie zalane, stracimy kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy złotych, a kredyt mimo wszystko nadal trzeba będzie spłacać. Podobnie jest z ubezpieczeniem na życie. Warto się ubezpieczyć co najmniej na kwotę kredytu, by w razie czego nasze dzieci lub współmałżonek nie zostali sami z długiem i spłacaniem pełnych rat.

Niektóre banki wymuszają na kredytobiorcy te ubezpieczenia, ale zdarzają się oferty, gdzie nie jest to wymagane.

Niemniej jednak ubezpieczenia to spokojny sen i bezpieczeństwo. Sam mam kredyty zaciągnięte na swoje nieruchomości i wszystkie są ubezpieczone (nawet te nie skredytowane). Mam też ubezpieczenia na życie na kwoty kredytów. W razie gdyby mi się coś stało, to moja żona będzie spłacać jedynie swoją połowę, bo moją część spłaci ubezpieczyciel.

Wracając do kosztów...

Przy kredycie na kwotę 300 tys. zł ubezpieczenie na życie to w tej chwili około 100-130 zł/mies.

Ubezpieczenie nieruchomości wartej 300-500 tys. zł to rząd 20-50 zł/mies.

Jeśli dostajemy ofertę od banku, gdzie rata wynosi np. 1500 zł/mies., zorientujmy się co w tej racie jest oprócz spłaty kapitału i odsetek. Czy uwzględnia ona wspomniane ubezpieczenia? Jeśli nie, to doliczmy do niej te 120-160 zł. Dopytajmy też ile wynosi prowizja za przyznanie kredytu.

Oprócz tego może dochodzić ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, ale jeśli nie posiadamy dzisiaj kwoty równej 10-15% wartości nieruchomości, to czy na pewno powinniśmy brać kredyt? Skoro przez ostatnie lata nie potrafiliśmy oszczędzać, to czy będziemy potrafili spłacać raty miesiąc w miesiąc po 1-2 tys. zł? Bądźmy ostrożni i dobrze się zastanówmy, by nie wyrządzić krzywdy sobie i swoim bliskim.

Przejdź do filmu i zobacz jak obliczyć wielkość kredytu, na jaki Cię stać

Ciekawe